Podarty płaszcz noszony z godnością
| |
Owijali się w płaszcz, często podarty, potrafili go jednak nosić z godnością i pysznili się swoją nędzą, wynikiem ich dumy. Czerpali radość z cierpienia, które łączyło ich w nieszczęściu z ict nieustraszoną ojczyzną. Widywano, jak czasem wcho^ dzili do kawiarni tylko po to, by przeczytać gazetę, byfi poprzez kłamstwa wrogów dowiedzieć się o losie przy^| jaciół. Twarze tych ludzi były wtedy nieruchome, ale \' nie bez wyrazu, i dostrzegano w nich siłę hamowaną przez wolę. Trochę dalej, w Auxonne, mieszkali wi꟬niowie Anglicy, którzy w przeddzień mego przyjazdu uratowali od pożaru jeden z domów w mieście, gdzie trzymano ich w zamknięciu. W Besancon znów byli Hiszpanie. Wśród wygnańców Francuzów, których spo¬tyka się w całej Francji, pewna anielska osóbka, aby nie rozstawać się z ojcem, zamieszkała w cytadeli Be¬sancon. Panna de Saint-Simon od dawna i mimo wszel¬kiego rodzaju niebezpieczeństw dzieliła los tego, który dał jej życie.
torby na aparat | rower stacjonarny |