Bardzo znany Francuz
| |
Czasem przerażeniem napawał mnie bezmiar morza, którym musiałabym pły¬nąć z Konstantynopola do Londynu, morza, którego musiałam bać się także dla mojej córki. Tym niemniej wciąż czułam potrzebę wyjazdu, pobudzał mnie do tego odruch dumy, nie mogłam jednak powiedzieć, jak pewien bardzo znany Francuz: Drżę przed niebezpie¬czeństwami, na które narazi mnie moja odwaga. W rzeczywistości, co wzmaga jeszcze ordynarne barba¬rzyństwo, jakim jest prześladowanie kobiet, to fakt, że są z natury bardziej wrażliwe i słabsze, że bardziej cier¬pią z powodu przykrości i trudniej im zdobyć się na siłę, której trzeba, by tych przykrości uniknąć\' Nie bez wpływu był także lęk innego rodzaju — bałam się, że w chwili, kiedy cesarz dowie się o moim wyjeździe, może kazać zamieścić w gazetach jeden /. tych artykułów, jakie umie dyktować, kiedy chce kogoś wykończyć moralnie. Pewien senator powiedział mi kiedyś, że Napoleon jest najlepszym ze znanych mu kiedykolwiek dziennikarzy. Istotnie, jeśli nazywać w ten sposób sztukę spotwarzania poszczególnych ludzi I całych narodów, to posiadł ją w najwyższym stopniu.
| |